This is the place where you can personalize your profile!
But, how?
By moving, adding and personalizing widgets.
You can drag and and drop to rearrange.
You can edit widgets to customize them.
The left side has widgets you can add!
Some widgets you can only access when you get a subscription.
Some widgets have options that are only available when you get a subscription.
We've split the page into zones!
Certain widgets can only be added to certain zones.
"Why," you ask? Because we want profile pages to have freedom of customization, but also to have some consistency. This way, when anyone visits a deviant, they know they can always find the art in the top left, and personal info in the top right.
Don't forget, restraints can bring out the creativity in you!
Now go forth and astound us all with your devious profiles!
Noo, to trzeba oblać! Proponuję nocne upojenie słowne! "niemłodą już" --> Małgosiu, nie musisz mi tak ostentacyjnie przypominać, że stara dupa ze mnie, ja to wiem
Dobra beenka nie jest zła W ramach odtrutki/pogłębienia zatrucia zawsze możesz sięgnąć po moje publikacje (2 istniejące, 2 w druku) Nawet ja nic już z nich nie rozumiem. Od nastęnego semestru letniego będę prowadzić swoje zajęcia (o ironio: "Czy książki mogą być niebezpieczne? - w kręgu romantycznej kultury czytelniczej" ) Żałuję, że nie studiujesz we Wrocławiu Byłabyś moją podopieczną Z czego kroją Ci się egzaminy, Serdeńko? Może ROMANTYZM??? Służę pomocą Piszę właśnie artykuł o martyrologii dziecięcych czytelników w Godzinie myśli Jula Sł., toteż żaden cierpiący mól książkowy nie jest mi obcy. HOWGH! (jak mawia mój Promotor)
"zawsze możesz sięgnąć po moje publikacje[...] Nawet ja nic już z nich nie rozumiem." -jesteś kochana ... Jeśli chodzi o tę dot. gnozy to rzeczywiście nie rozumiem (albo inaczej: przeczytałam tylko fragment, po czym stwierdziłam, że za mało wiem o tym zjawisku i lektura Twojego -jakże obiecująco zapowiadającego się artykułu- będzie dla mnie, szalenie zielonej, nieobeznanej w temacie, nieco kłopotliwa i chaotyczna; powzięłam sobie zamiar przebrnąć wpierw przez pozostałe teksty czasopisma, naświetlające zagadnienia ogólne; <-- żebyś nie pomyślała! To świadczy tylko o mnie, o mojej niewiedzy). Dwa w druku... pięknie... jestem ciekawa, cóż to, i oczekuję. Być Twoją podopieczną - ooo, NIE! Podejrzewam, że nieustannie bym się kompromitowała; chyba, że byłby to przedmiot kończący się zaliczeniem na podstawie obecności i na ćwiczeniach okrutna magistrzyca nie wyrywałaby mnie do odpowiedzi . Romantyzm zacznę od przyszłego semestru. Egzaminy szykują się z lit. staropolskiej i oświeceniowej, filozofii oraz łaciny. Właśnie jestem świeżutko po kolokwium z poetyki, tym zabawniejszym, że wyglądało jak egzamin i jeżeli go "nie napisałam" to welcome we wrześniu (jestem pewna, bo to była praktycznie sama teoria literatury :/). Będzie ciężko. Brak mobilizacji od wewnątrz, by ogarnąć konstruktywnie wszystkie sprawy. ...
Specjalnie na rozbudzenie Twojego fetyszyzmu, Małgosiu, poszperam jeszcze wśród swoich łapczywych fotografii . Za to proszę Cię gorąco, Kochana, abyś w miarę możliwości zmieniła Id na stronie głównej , gdyż przechodzę okres rewolucji żołądkowych na widok beenek...
Od Bissau do Pilau - niepotrzebnieś kasę wydał. Potem Fidżi i Tiree - aż się chciało harakiri... Zapić Peru i Cebu - zapas żytniej by się przydał! Z Bali do Catelii - tuście też się przewinęli...
"niemłodą już" --> Małgosiu, nie musisz mi tak ostentacyjnie przypominać, że stara dupa ze mnie, ja to wiem
<fiołeczek>
Od Bissau do Pilau - niepotrzebnieś kasę wydał.
Potem Fidżi i Tiree - aż się chciało harakiri...
Zapić Peru i Cebu - zapas żytniej by się przydał!
Z Bali do Catelii - tuście też się przewinęli...
Previous Page12345...Next Page